——Witam Cię na mojej osobistej stronie internetowej. Mam nadzieję, że dzięki tej stronie dowiesz się wystarczająco dużo o mnie i że znajdziesz tu wiele przydatnych informacji dotyczących zachowań seksualnych i nie tylko. Jeżeli masz jakieś sugestie (rady, pomysły, propozycje), jakiekolwiek pytania, które chciałbyś mi zadać, lub po prostu chcesz wysłać mi inną wiadomość, to kliknij w poniższy button (przycisk) w postaci koperty. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój blog i życzę miłego użytkowania. MICHAŁ

Kilka słów o mnie

——Witam! Mam na imię Michał i mieszkam w Nowej Soli (...). Jestem 43-letnim, ale młodo wyglądającym i nie straszącym swoim wyglądem facetem o uległej naturze, gejem i fetyszystą w jednej osobie, facetem, którego kręcą klimaty sportowe, skinowskie, skórzane i wojskowe.

——Z natury jestem spokojnym, miłym, wyrozumiałym i tolerancyjnym, a do tego nie wyróżniającym się z tłumu facetem z poczuciem humoru, facetem, który nie wzbudza żadnych seksualnych skojarzeń. Nikogo nie zaczepiam bez powodu, nie zachowuję się agresywnie, nie pluję na chodniki, nie upijam się do nieprzytomności, nie szlajam się po parkach i dworcach, nie jestem bywalcem knajp i klubów. Jestem typowym domatorem, facetem, który lubi zacisze i ciepło domowego ogniska.

——Swego czasu uprawiałem kulturystykę, ale nie zawodowo, tylko amatorsko, kulturystykę, która dawała mi niesamowitą satysfakcję. Jeszcze do niedawna też biegałem. Obecnie tylko się gimnastykuję i wychodzę na długie spacery, najczęściej ze swoim czworonożnym przyjacielem. Uwielbiam spędzać wolny czas z dala od miejskiego zgiełku i zanieczyszczeń powietrza.

Lubię

——Kamasutrę (pozycje seksualne), przebywać na łonie natury, poznawać nowych ludzi, słuchać muzyki, oglądać filmy (najbardziej przepadam za filmami z gatunku science-fiction), robić zdjęcia (fotografią zajmuję się typowo amatorsko), chodzić po lumpeksach i spędzać wolny czas przed laptopem. [...]

Nie lubię

——Przemocy, przesadnej i nieuzasadnionej brutalności, agresji, chamstwa, kłamstwa, obłudy, nieszcze-rości, nieuczciwości, niesprawiedliwości, głośnych imprez, brudasów, cwaniaków, ćpunów, rasistów, fanatyków religijnych, homofobów (...), ludzi pazernych, złośliwych, mściwych i zarozumiałych, a także samotności. Nie lubię też przebywać w towarzystwie osób palących papierosy i nadużywających alkohol.

W czym chodzę na co dzień?

——Na ogół chodzę w dresie, ale nie dlatego, że dres jest kojarzony z silnym, dominującym i wulgarnym facetem, który ma w dupie prawo i nikogo się nie boi. Chodzę w dresie przede wszystkim dlatego, że jest wygodny i dobrze się w nim czuję. Drugim powodem, z powodu którego lubię chodzić w dresie, jest to, że jestem fetyszystą męskich dresów, ale to nie znaczy, że każdy dres mnie kręci lub podnieca.

——Jakie lubię dresy? Przede wszystkim z poliestru i z błyszczącego poliestru firmy Adidas, Puma, Nike, Reebok, Umbro i JAKO. Natomiast nie lubię dresów z kreszu, nylonu i ortalionu. Nie lubię też spodni dresowych z szerokimi nogawkami, bo dyndają przy chodzeniu i przeszkadzają podczas jazdy na rowerze. Bardzo lubię piłkarskie spodnie treningowe ze zwężaną nogawką, i to z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że są wygodne i przykuwają uwagę apetycznym widokiem (facet w tego typu spodniach dresowych wygląda seksownie i podniecająco). Kręcą mnie też klasyczne dresy z lat 70-tych i 80-tych, a zwłaszcza z trzema paskami w klasycznej wersji adidas Originals.

Gdzie najczęściej kupuję ciuchy (ubrania)?

——W tzw. lumpeksach. Od przeszło 20 lat chodzę po sklepach z odzieżą używaną, które bardzo sobie chwalę, i to nie tylko z powodu niskich cen. Chodzę tam w poszukiwaniu klasycznych ciuchów, których w sieciówkach (innych sklepach) nie znajdę. Głównie rozglądam się za dresami z lat 70-tych. Jeszcze pod koniec lat 90-tych można było w czym wybierać. Obecnie bardzo trudno jest kupić taki dres w sklepach z tanią odzieżą, ale przy odrobinie szczęścia można jeszcze trafić na tego typu dres.

Moje fetysze

——Moimi fetyszami są stroje sportowe z Lycry (mam tu na myśli spodenki kolarskie, legginsy do biegania i nie tylko), dresy z lat 70., 80. i współczesne, spodnie dżinsowe (szczególnie kręcą mnie obcisłe, mocno wypchane w kroku jeansy marki Levi's i Wrangler), spodnie skórzane (najbardziej mnie kręcą z guzikami i ze sznurowanymi po bokach nogawkami), mundury polowe, glany, buty wojskowe (tzw. "skoczki" lub "desanty") i sportowe oraz skarpety (im bardziej przepocone i wybrudzone, tym lepiej).

——Przez dłuższy okres czasu moim głównym obiektem dostarczającym zaspokojenia seksualnego były tylko i wyłącznie dresy z lat 70-tych, na punkcie których do dziś mam wielką słabość, ale po latach odkryłem inne fetysze, bez których moje życie seksualne byłoby strasznie nudne i wybrakowane.

Moje preferencje seksualne

——Preferuję seks-zabawy typu Pan-niewolnik w klimatach fetyszu i perwersji z domieszką pikanterii (odpowiedni dobór słownictwa). Nie bawią i nie kręcą mnie seks-zabawy typu lekarz-pacjent i ojciec-syn. Tak, zdecydowanie wolę to pierwsze, czyli Pan-niewolnik. Chyba nie muszę podkreślać, że osoba grająca rolę dominującego powinna mieć odpowiedni ubiór lub strój dostosowujący się do panującego klimatu.

——Do moich najbardziej ulubionych seks-zabaw zaliczam: sneakers, bondage i piss (szczególnie mnie kręci picie moczu prosto z penisa). Nie ukrywam, że dla odmiany lubię i preferuję też tak zwany tradycyjny seks, wypełniony delikatnymi pieszczotami i namiętnymi pocałunkami.

——Uwielbiam być posuwany na wszelkie możliwe sposoby, a zwłaszcza na pieska, czyli od tyłu (taka pozycja najbardziej mi odpowiada), i doznawać orgazm niczym kobieta. Nie ukrywam, że dla spotęgowania doznań seksualnych oraz do zniwelowania ewentualnego bólu czasami sięgam po odurzający środek, zwany poppersem, dzięki któremu "odjazd" jest niezwykły i nieporównywalny chyba z niczym innym. Dodam, że dla zaostrzenia klimatu lubię mieć związane ręce z tyłu i zakneblowane usta przepoconymi skarpetami.

——Kiedyś, kiedy byłem dużo młodszy i bardziej atrakcyjny, miałem duże potrzeby seksualne. Obecnie nie mam tak ognistego temperamentu seksualnego, dlatego potrafię wytrzymać bez seksu dość długo. Z tego samego powodu mój penis przestał stawać na zawołanie przy bliższych kontaktach z mężczyznami, dlatego nie oczekuj ode mnie, że przy pierwszym bliższym spotkaniu mój penis będzie się ślinił i stał na baczność.

Otrzymane wiadomości

——"Michał, jesteś zajebistym facetem. Musiałbym się od Ciebie dużo uczyć. Przejrzałem dużo o Tobie w necie. Jesteś SUPER. Cenię Ciebie za otwartość i szczerość".

——"Powiem szczerze, że jestem niezmiernie zaskoczony. Twój opis bardzo mi się podoba. Pozwoliłem sobie przejrzeć Twoje strony internetowe. Są naprawdę rewelacyjne. Nie wspomnę już, że mamy te same fetysze. Nie ukrywam, że wywarłeś na mnie bardzo pozytywne odczucia. Serdecznie pozdrawiam Kolegę".

——"Cześć, Michał! Trafiłem na Twoją super zrobioną stronę i od razu skojarzyłem autora. Ja pracuję w Softpressie (Poznań) i pamiętam, że sporo razy pisałeś do „ADAMA” [jeden z najstarszych w Polsce czasopism dla gejów]. Wtedy pisałeś trochę o swoim życiu i o dresach z lat 70. i 80., które szukałeś. Wysłałeś też trochę swoich fotek. Postanowiłem do Ciebie się odezwać, bo mamy w dużym stopniu takie same zainteresowania. Ja też mam pierdolca na punkcie dresów i od ponad 20 lat chodzę wyłącznie w dresach. W ogóle nie posiadam innych spodni i na szczęście nie muszę pracować w gajerze [w garniturze] ani nawet w dżinsach. Chodzę w dresach dla wygody i dla podjarania siebie i otoczenia.

——Jara mnie, gdy mój chuj dobrze się odznacza w spodniach dresowych i przyciąga uwagę mijających mnie chłopaków. Ja również uznaję tylko klasyczne dresy i tylko z wąskimi nogawkami. Ja mam kilka dresów (bluza + spodnie), w tym trzy typowo piłkarskie. Pamiętam doskonale dresy z PRL-u, w których chodziłem ja i koledzy na WF-ie [Wychowanie Fizyczne] i mnie wtedy za gnoja też podniecały. Widząc Ciebie na fotkach w takich dresach od razu stanął mi chuj. [...] Fajny materiał zgromadziłeś. [...] Załączam moje zdjęcia w spodniach dresowych... Serdecznie Cię pozdrawiam".

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.

——————————————–